Jak prawo chroni osoby dyskryminowane?

Czerwiec to Miesiąc Dumy LGBT. Powodów do świętowania w ostatnim czasie w Polsce niekoniecznie jednak jest wiele. Poza kwestiami politycznymi, Polska zajęła bowiem ostatnie miejsce w opublikowanym w połowie maja rankingu ILGA Europe, mierzącym poziom równouprawnienia osób LGBT (źródło). Czy powyższe może wpływać na np. dyskryminację ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową w miejscu pracy? Na pewno.

Co prawda, zgodnie z polską Konstytucją – wszyscy są wobec prawa równi i wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Co to jednak znaczy i czy osobom dyskryminowanym przysługują jakiekolwiek narzędzia do ochrony swych praw?

Konstytucyjny zakaz dyskryminacji:

Konstytucyjny zakaz dyskryminacji ma charakter uniwersalny podmiotowo („nikt”) i przedmiotowo (obejmuje „życie polityczne, społeczne lub gospodarcze”).

Czym jest dyskryminacja?

W dużym uproszczeniu, dyskryminacja to gorsze traktowanie kogoś lub grupy osób ze względu na (jej/ich) cechę osobistą. Jest to kwalifikowana forma nierównego traktowania osoby ze względu na jakąś jej cechę osobistą, bez racjonalnego uzasadnienia. Najczęstsze przesłanki dyskryminacji to, dyskryminacja ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną lub tożsamość płciową. Ale mogą do nich należeć także inne cechy osobiste jak np. status materialny.

Kiedy mamy do czynienia z dyskryminacją?

Żeby ustalić, czy mamy do czynienia z dyskryminacją, musimy zbadać, czy rzeczywiście dwa podmioty zostały różnie potraktowane. Jeśli tak, to dlaczego: czy powodem była konkretna cecha danej osoby (to jest dyskryminacja) czy też inne przyczyny (np. chronione przez prawo).

Szerokie ujęcie dyskryminacji w polskim kodeksie pracy.

Zgodnie z polskim kodeksem pracy:

Art.  113.  2 [Zakaz dyskryminacji] Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony, zatrudnienie w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy – jest niedopuszczalna.

Kodeks pracy bardzo szeroko ujmuje dyskryminację w zatrudnieniu. Jak widać, niedopuszczalna jest jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia. Dodanie do przepisu stwierdzenia w szczególności oznacza dodatkowo, że jest to katalog otwarty.

Co to znaczy w praktyce, czego nie wolno pracodawcy?

Zgodnie z kodeksem pracy za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu, uważa się różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika, którego skutkiem jest w szczególności:

(1) odmowa nawiązania lub rozwiązanie stosunku pracy,

(2) niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę lub innych warunków zatrudnienia albo pominięcie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych świadczeń związanych z pracą,

(3) pominięcie przy typowaniu do udziału w szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe,

– chyba że pracodawca udowodni, że kierował się obiektywnymi powodami

Co zrobić gdy jestem dyskryminowany w pracy?

Przede wszystkim zabezpiecz dowody dyskryminacji (maile, smsy, rozmowy, świadków). Osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania. Jego wysokość nie może być niższa niż minimalne wynagrodzenie za pracę.

A prawo karne? Czy chroni mniejszości?

Teoretycznie w polskim kodeksie karnym można znaleźć przepisy takie jak:

Art.  119.  [Dyskryminacja] 1. Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art.  256.  [Propagowanie faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego] 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. (…)

 Art.  257.  [Napaść z powodu ksenofobii, rasizmu lub nietolerancji religijnej] Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Przepisy te jednak – nie wspominają o orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej. Osoby LGBT+ są więc de facto pozbawione są prawno-karnej ochrony. W obecnym stanie prawnym można natomiast na zasadzie art. 23 i 24 kodeksu cywilnego wytoczyć cywilny proces o naruszenie dóbr osobistych.

Jeśli masz pytania, potrzebujesz pomocy, indywidualnej konsultacji napisz do mnie na adres: anna@kancelariapoprawa.pl 

Więcej prawnych nowinek? Zapraszam na Facebooka i Instagram.